Mitsubishi Space Star jako auto do miasta: spalanie, awaryjność i porównanie z popularnymi miejskimi konkurentami

0
99
3/5 - (1 vote)

Nawigacja:

Intencja kierowcy: czego szuka kupujący Mitsubishi Space Star?

Osoba rozważająca Mitsubishi Space Star zwykle chce połączyć kilka cech naraz: możliwie niskie spalanie w mieście, akceptowalną awaryjność, rozsądne koszty utrzymania i praktyczność na co dzień. Kluczowe pytanie brzmi, czy ten konkretny model faktycznie spełnia te oczekiwania na tle popularnych rywali, takich jak Toyota Yaris, Skoda Fabia, Hyundai i20 czy Kia Rio, oraz czy lepiej celować w benzynę 1.0, 1.2 czy wersję z LPG.

Mitsubishi Space Star ma opinię auta bardzo rozsądnego, ale jednocześnie nieco „bezbarwnego”. Z perspektywy kierowcy liczą się jednak fakty: realne spalanie w korkach, typowe usterki po kilku latach użytkowania oraz to, jak auto zachowuje się przy parkowaniu pod blokiem, na ciasnym parkingu centrum handlowego czy podczas krótkich dojazdów do pracy.

Mitsubishi Space Star spalanie miasto, awaryjność Space Star opinie, Space Star 1.0 vs 1.2, Mitsubishi Space Star porównanie z konkurencją, miejskie auto do 20 tys. zł, koszty serwisu Space Star, typowe usterki Mitsubishi Space Star, Space Star LPG opłacalność, promień skrętu i parkowanie, które miejskie auto wybrać

Charakterystyka Mitsubishi Space Star jako auta typowo miejskiego

Krótkie przedstawienie modelu i jego miejsca na rynku

Mitsubishi Space Star (w nowszej generacji znany też na niektórych rynkach jako Mirage) to niewielki hatchback segmentu B, zaprojektowany z myślą o prostocie, niskiej masie i taniej eksploatacji. Nie jest to klasyczny miejski „modniak” jak Fiat 500 czy MINI, tylko raczej użytkowe narzędzie – auto globalne, sprzedawane na różnych kontynentach, dostosowane do zróżnicowanych warunków drogowych i paliw.

W praktyce oznacza to kilka rzeczy: bardzo proste wolnossące silniki benzynowe 1.0 i 1.2, brak skomplikowanych układów typu turbo czy bezpośredni wtrysk (w wielu wersjach), niską masę własną i raczej skromne wyciszenie. Space Star nie udaje samochodu klasy premium – to raczej pragmatyczny „wół roboczy” do codziennych dojazdów, zakupów i krótkich wypadów za miasto.

Na tle konkurencji model ten bywa niszowy. Sprzedażowo przegrywa z Toyotą Yaris, Skodą Fabią, Renault Clio czy Oplem Corsą, ale dzięki temu na rynku wtórnym można go kupić za sensowne pieniądze przy stosunkowo młodym roczniku i niskim przebiegu. Dla wielu kupujących to silny argument, zwłaszcza jeśli priorytetem jest racjonalny zakup, a nie „efekt wow” na parkingu.

Segment, rozmiar, konstrukcja nadwozia a jazda po mieście

Mitsubishi Space Star mieści się w segmencie B, jednak wymiarami zewnętrznymi plasuje się raczej w dolnej części tego segmentu, momentami zbliżając się do większych aut segmentu A+. Nadwozie to pięciodrzwiowy hatchback – bez kombinacji typu coupe, crossover czy SUV. Ta prostota konstrukcji przekłada się na codzienne użytkowanie.

Stosunkowo krótka długość nadwozia ułatwia parkowanie równoległe, a niewielki rozstaw osi sprawia, że auto jest bardzo zwrotne. Z drugiej strony, krótszy rozstaw osi może oznaczać trochę bardziej nerwowe zachowanie na poprzecznych nierównościach czy progach, zwłaszcza w porównaniu z większymi autami kompaktowymi.

Przestrzeń w kabinie jest rozplanowana oszczędnie, ale rozsądnie. Z przodu siedzi się nieco wyżej niż w typowym kompakcie, co poprawia widoczność w mieście. Z tyłu jest poprawnie dla dwóch dorosłych na krótsze odcinki, przy dłuższych trasach może brakować miejsca na kolana, szczególnie przy wyższym kierowcy. Bagażnik nie imponuje wielkością, lecz na typowe zakupy czy bagaże dwóch osób jest wystarczający.

Dlaczego Space Star bywa niedoceniany na tle głośniejszych konkurentów

Space Star rzadko jest bohaterem testów porównawczych w mediach motoryzacyjnych. Brakuje tu spektakularnych jednostek napędowych, sportowych wersji czy zaawansowanych systemów multimedialnych, które świetnie wyglądają w folderach i na portalach społecznościowych. Design nadwozia jest poprawny, ale zachowawczy – mało kto kupuje ten model z powodu stylu.

Z drugiej strony, właśnie ta „nudna” prostota ma konkretne plusy. Brak turbo to mniejsze ryzyko drogich napraw po kilku latach. Ocechowanie auta bardziej jako użytkowego niż lifestyle’owego mocno wpływa na ceny używanych egzemplarzy: zwykle można kupić młodsze auto w lepszym stanie za te same pieniądze, które przy głośniejszym modelu wystarczyłyby na starszy rocznik.

Przy porównaniu z Toyotą Yaris czy Skodą Fabią Space Star przegrywa jakością materiałów we wnętrzu, wyciszeniem i czasem prestiżem marki. Wygrywa natomiast często realnym spalaniem, prostotą i tym, że był kupowany raczej przez pragmatycznych użytkowników niż entuzjastów, co zwiększa szansę na zadbane egzemplarze flotowe czy prywatne, regularnie serwisowane.

Profil użytkownika: dla kogo Space Star ma sens, a dla kogo niekoniecznie

Mitsubishi Space Star co do zasady najlepiej sprawdza się jako:

  • pierwsze auto do miasta dla początkującego kierowcy,
  • drugie auto w rodzinie, używane głównie do dojazdów do pracy, szkoły, po zakupy,
  • auto dla osoby, która pokonuje rocznie niewielkie przebiegi, ale głównie w korkach i na krótkich odcinkach,
  • samochód dla kogoś, kto przedkłada koszty utrzymania nad prestiż i gadżety.

Nie będzie to natomiast idealny wybór dla kierowcy, który oczekuje dynamicznej jazdy, częstych tras autostradowych z kompletem pasażerów i bagażu lub dla osób bardzo wyczulonych na wyciszenie i jakość materiałów. Silniki 1.0 i 1.2 są wystarczające, ale nie stworzone do wyprzedzania na krótkich prostych. Do tego na autostradzie przy wyższych prędkościach rośnie zarówno hałas, jak i spalanie.

Jeśli głównym środowiskiem jest miasto, a długie trasy zdarzają się sporadycznie, profil Space Stara bardzo dobrze pokrywa się z realnymi potrzebami. Zwłaszcza wtedy, gdy liczy się prosta mechanika, niewielkie gabaryty i możliwość zaparkowania tam, gdzie większe auta nie mają szans.

Wymiary, zwrotność i wygoda w mieście

Parkowanie, manewrowanie i widoczność z fotela kierowcy

Jednym z głównych atutów Mitsubishi Space Star jako auta miejskiego są jego kompaktowe wymiary. Krótka długość nadwozia i niewielka szerokość ułatwiają znalezienie miejsca parkingowego nawet w mocno zatłoczonych strefach centrum. Równoległe parkowanie między dwoma autami klasy kompakt czy SUV zazwyczaj nie stanowi większego wyzwania.

Widoczność z miejsca kierowcy jest poprawna. Słupki A są dość smukłe jak na współczesne standardy, choć przy niektórych manewrach mogą częściowo zasłaniać widok pieszych. Lusterka boczne są wystarczająco duże do jazdy po mieście; w wielu egzemplarzach występuje elektryczne sterowanie i podgrzewanie, co szczególnie przydaje się w deszczu i zimą.

Zawężone uliczki osiedlowe, wąskie bramy czy wielopoziomowe parkingi nie są dla Space Stara szczególnym wyzwaniem. Kierowcy przesiadający się z większego sedana czy SUV-a zwykle po kilku dniach doceniają lekkość prowadzenia i brak stresu związanego z ciasnymi manewrami.

Promień zawracania, ciasne łuki i ergonomia manewrów

Promień skrętu to jeden z parametrów, który realnie wpływa na codzienny komfort jazdy w mieście. W Space Starze jest on bardzo korzystny – samochód zawraca na stosunkowo małej przestrzeni, co ułatwia manewry na wąskich uliczkach czy przy wyjeżdżaniu z zatłoczonych parkingów.

Układ kierowniczy jest lekki, nastawiony bardziej na łatwość manewrowania niż sportową precyzję. Przy niskich prędkościach wspomaganie jest wyraźne, co pomaga przy częstym kręceniu kierownicą podczas parkowania. Przy wyższych prędkościach kierownica stawia większy opór, choć nadal czuć, że jest to samochód projektowany głównie do miasta, a nie do ostrej jazdy po krętych drogach.

Ergonomia wsiadania i wysiadania jest korzystna, zwłaszcza na przednich fotelach. Drzwi otwierają się na przyzwoity kąt, a siedziska nie są przesadnie niskie. Na ciasnych miejscach parkingowych łatwiej wyjąć fotelik dziecięcy czy włożyć zakupy niż w wielu niższych kompaktach. Z tyłu sytuacja jest nieco trudniejsza dla wyższych osób, ale nadal w granicach rozsądku jak na małe auto miejskie.

Komfort zawieszenia na progach zwalniających i dziurawych ulicach

Zawieszenie Mitsubishi Space Star zostało zestrojone raczej po stronie komfortu, jednak z wyraźnym zarezerwowanym marginesem na koszty serwisu. To znaczy: prosta konstrukcja, brak skomplikowanych wielowahaczy, a zamiast tego klasyczne rozwiązania, które dobrze znoszą realia miejskie.

Na typowych progach zwalniających i poprzecznych nierównościach auto zachowuje się poprawnie. Nie jest to miękka kanapa jak w niektórych francuskich modelach, ale też nie jest przesadnie twarde. Krótszy rozstaw osi może powodować nieco bardziej szarpane reakcje na szybkie serie nierówności, jednak w codziennej jeździe po mieście większość kierowców ocenia komfort jako wystarczający.

Na dziurawych ulicach, których w polskich miastach wciąż nie brakuje, zawieszenie przy poprawnym stanie amortyzatorów i tulei radzi sobie dobrze, chociaż przy dużych ubytkach nawierzchni i wyższej prędkości da się odczuć ograniczenia małego auta. Zaletą jest natomiast to, że elementy zawieszenia są relatywnie tanie w wymianie, a części zamienne dostępne.

Białe auto miejskie jedzie szybko ulicą na tle rozmytego miasta
Źródło: Pexels | Autor: Matheus Bertelli

Silniki 1.0 i 1.2 – charakterystyka, spalanie i dynamika

Różnice konstrukcyjne i odczuwalne w jeździe

W Mitsubishi Space Star stosowane są przede wszystkim dwie jednostki benzynowe: 1.0 i 1.2. Obie to proste, wolnossące silniki z wtryskiem paliwa, bez turbodoładowania. Oznacza to mniejszą liczbę potencjalnie drogich w naprawie elementów, kosztem nieco słabszej dynamiki przy niższych obrotach w porównaniu z nowoczesnymi jednostkami turbo.

Silnik 1.0 zazwyczaj oferuje moc na poziomie kilkudziesięciu koni mechanicznych, co w połączeniu z niską masą auta wystarcza do spokojnej jazdy po mieście. Jednak przy pełnym obciążeniu (cztery osoby, bagaż) i chęci dynamicznego przyspieszania różnica względem mocniejszej 1.2 jest zauważalna. Jednostka 1.0 wymaga częstszego redukowania biegów i „kręcenia” silnika, aby utrzymać tempo ruchu.

Silnik 1.2 ma nieco większy zapas mocy i momentu obrotowego, co przekłada się na subiektywnie „luźniejszą” jazdę. Samochód łatwiej rusza z miejsca, sprawniej nabiera prędkości i mniej męczy kierowcę na trasach podmiejskich czy podczas wyprzedzania na drogach krajowych. W mieście, przy normalnej jeździe, różnica nie jest gigantyczna, ale odczuwalna, zwłaszcza gdy auto jest regularnie dociążone.

Spalanie według folderu a realne wyniki w ruchu miejskim

Dane katalogowe podawane przez producenta dla Mitsubishi Space Star wypadają bardzo optymistycznie. Na papierze spalanie w cyklu mieszanym potrafi wyglądać imponująco, jednak w realnym ruchu miejskim takie wartości są trudne do powtórzenia. Szczególnie dotyczy to jazdy w dużych miastach, z częstymi korkami, krótkimi odcinkami i intensywnym użyciem klimatyzacji.

W typowych warunkach miejskich, przy rozsądnej jeździe, użytkownicy raportują spalanie dla silnika 1.0 na poziomie niskich lub średnich wartości w litrach na 100 km, w zależności od stylu i natężenia ruchu. Silnik 1.2 wcale nie musi palić wyraźnie więcej – przy spokojnej jeździe różnice bywają zaskakująco małe, a czasem nawet na korzyść 1.2, właśnie dlatego, że mocniejszy silnik mniej się „męczy”.

Należy liczyć się z tym, że zimą, przy częstych rozruchach na krótkich odcinkach (2–4 km), spalanie może zauważalnie wzrosnąć, i to nie tylko w Space Starze. Silnik po prostu nie ma czasu się dogrzać, a elektronika wzbogaca mieszankę paliwowo-powietrzną, aby zapewnić właściwą pracę jednostki oraz ogrzewanie kabiny.

Różnice w zużyciu paliwa między 1.0 a 1.2 w mieście i w trasie

Porównując Space Star 1.0 vs 1.2, z punktu widzenia spalania w mieście można powiedzieć, że:

  • przy spokojnej jeździe i niedużym obciążeniu silnik 1.0 minimalnie wygrywa na papierze,
  • przy częstej jeździe z pasażerami lub dynamice powyżej przeciętnej 1.2 potrafi zrównać się ze spalaniem 1.0 lub tylko nieznacznie od niego odstawać,
  • na trasie 1.2 zwykle wypada korzystniej, bo pracuje z mniejszym wysiłkiem przy prędkościach 90–120 km/h.

W praktyce różnice w spalaniu między tymi dwoma jednostkami w mieście rzadko są dramatyczne. Co do zasady większe znaczenie ma styl jazdy kierowcy oraz charakterystyka pokonywanych tras: korki, liczba zatrzymań, długość odcinka, sposób przyspieszania.

Spalanie w praktyce – realne scenariusze użytkowania

Jazda wyłącznie po mieście: korki, krótkie odcinki i „zimny start”

W rzeczywistych warunkach miejskich Mitsubishi Space Star pokazuje nieco inne oblicze niż w katalogu. Typowy scenariusz to codzienne dojazdy po kilka kilometrów, często z kilkoma „zimnymi” rozruchami w ciągu dnia. W takich warunkach silnik 1.0 i 1.2 przez znaczną część trasy pracują jeszcze przed pełnym dogrzaniem, co naturalnie podnosi zużycie paliwa.

W praktyce przy jeździe głównie po mieście, z częstymi zatrzymaniami na światłach i umiarkowanym ruchu, kierowcy najczęściej mieszczą się w przedziale średniego spalania typowym dla małych benzynowych jednostek wolnossących. Różnice między jednostką 1.0 a 1.2 nie są drastyczne – przy płynnej, spokojnej jeździe 1.0 może zużywać nieco mniej paliwa, natomiast 1.2 utrzymuje podobny wynik, gdy nie jest „duszone” na niskich obrotach.

Przy skrajnie niekorzystnym profilu jazdy – odcinki rzędu 2–3 km, silnik gaszony chwilę po wyjechaniu spod domu i ponowny rozruch po kilkudziesięciu minutach – zużycie paliwa rośnie zauważalnie. Podobnie dzieje się zimą, kiedy do pracy jednostki napędowej dochodzi ogrzewanie kabiny, podgrzewanie szyb i często dłuższe postoje na biegu jałowym.

Miasto z domieszką obwodnicy i dróg podmiejskich

Scenariusz mieszany, typowy dla wielu kierowców z większych aglomeracji, to cykl: część trasy w korkach, a następnie kilkanaście kilometrów obwodnicą lub drogą podmiejską ze stałą prędkością. W takim układzie spalanie zwykle spada w stosunku do czysto miejskiego ruchu, zwłaszcza gdy na odcinkach pozamiejskich da się utrzymać jednostajne tempo.

Silnik 1.2 prezentuje się tu korzystnie – przy prędkościach rzędu 80–100 km/h pracuje w dość optymalnym zakresie obrotów, bez konieczności częstego redukowania biegów. 1.0 wymaga nieco częstszych zmian przełożeń przy wyprzedzaniu czy podjazdach pod wzniesienia, ale również pozwala uzyskać sensowne wyniki zużycia paliwa. W praktyce przy podobnym stylu jazdy wartości spalania dla obu wersji będą często zbliżone.

Dłuższe trasy i autostrady – kiedy spalanie rośnie

Space Star, mimo że projektowany jako auto miejskie, regularnie bywa wykorzystywany do wyjazdów za miasto, w tym wakacyjnych. Przy prędkościach 90–110 km/h zużycie paliwa pozostaje zwykle akceptowalne, pod warunkiem spokojnego stylu jazdy i braku dużego obciążenia. 1.2 radzi sobie w takich warunkach wyraźnie swobodniej, co ogranicza konieczność „deptania” gazu.

Autostrada lub ekspresówka z prędkościami zbliżonymi do maksymalnych dopuszczalnych powoduje wyraźny wzrost spalania w obu wersjach silnikowych. Mała aerodynamika i wysokie obroty silnika przy stałej, wysokiej prędkości skutkują zużyciem paliwa bliższym większym samochodom. Jeśli Space Star ma służyć głównie do długich tras autostradowych, profil spalania przestaje być jego największą zaletą.

Wpływ stylu jazdy i obciążenia na wyniki spalania

W przypadku małych silników różnice w technice prowadzenia często przekładają się na bardziej odczuwalne zmiany w średnim spalaniu niż w większych jednostkach. Kilka prostych nawyków ma tutaj istotne znaczenie:

  • płynne przyspieszanie zamiast gwałtownego „wdepnięcia” gazu na każdym starcie spod świateł,
  • przewidywanie sytuacji i wcześniejsze odpuszczanie gazu zamiast nagłego, mocnego hamowania,
  • korzystanie z wyższych biegów przy niskim i średnim obciążeniu silnika, bez „męczenia” go na zbyt niskich obrotach,
  • unikanie długotrwałej jazdy na bardzo wysokich obrotach przy niższych biegach.

Obciążenie auta ma mniejszy wpływ w mieście niż prędkość i styl jazdy, ale przy komplecie pasażerów i pełnym bagażniku, zwłaszcza w górzystym terenie, spalanie naturalnie idzie w górę. Wersja 1.2, dysponując większą mocą, w takich warunkach zużywa paliwo często na zbliżonym poziomie do 1.0 z maksymalnie dociążonym nadwoziem.

Awaryjność Mitsubishi Space Star – ogólny obraz

Trwałość silników 1.0 i 1.2 w codziennym użytkowaniu

Benzynowe jednostki 1.0 i 1.2 stosowane w Space Starze uchodzą za konstrukcje stosunkowo odporne na miejskie traktowanie, o ile otrzymują regularny serwis. Prosta budowa, brak turbodoładowania i rozbudowanych systemów oczyszczania spalin przekładają się zwykle na mniejszą liczbę kosztownych awarii niż w nowoczesnych, wyżej wysilonych motorach.

W praktyce kluczowe są regularne wymiany oleju i filtrów w sensownych interwałach, często krótszych niż maksymalne przewidziane w książce serwisowej. Przy częstej jeździe na krótkich odcinkach olej szybciej traci swoje właściwości, a zaniedbania w tym zakresie potrafią przyspieszyć zużycie elementów rozrządu czy osprzętu silnika. Dobrze serwisowane egzemplarze bez problemu osiągają wysokie przebiegi, bez spektakularnych awarii jednostki napędowej.

Elektronika i osprzęt – co psuje się najczęściej

Space Star, jako auto z segmentu budżetowego, ma względnie prostą elektronikę. Nie oznacza to jednak całkowitego braku problemów. Użytkownicy sygnalizują incydentalne usterki elementów takich jak:

  • czujniki (np. sondy lambda, czujniki położenia wału, czujniki ABS),
  • moduły sterujące zamkiem centralnym czy elektrycznymi szybami,
  • alternator lub rozrusznik przy wyższych przebiegach.

Usterki tego typu częściej objawiają się dyskretnymi komunikatami na desce rozdzielczej lub chwilowymi problemami z rozruchem niż całkowitym unieruchomieniem pojazdu. Koszty naprawy są najczęściej umiarkowane, a dostępność zamienników – dobra. Przy zakupie używanego egzemplarza istotne jest sprawdzenie, czy kontrolki ostrzegawcze nie były maskowane lub ignorowane przez poprzedniego właściciela.

Trwałość zawieszenia i układu kierowniczego w mieście

Zawieszenie Space Stara, jak na miejskie realia, jest dość odporne na dziury, krawężniki i progi zwalniające. Prosta konstrukcja z przodu i belka skrętna z tyłu oznaczają mniejszą liczbę elementów podatnych na luzy niż w rozbudowanych wielowahaczach. W typowym użytkowaniu miejskim pierwsze wyraźne zużycie dotyka tulei wahaczy, łączników stabilizatora i amortyzatorów.

W realiach polskich dróg bywa, że już po kilku latach codziennej jazdy słychać pierwsze stuknięcia czy luzy, ale wymiana większości elementów zawieszenia nie generuje bardzo wysokich kosztów. Układ kierowniczy również nie jest szczególnie problematyczny; sporadycznie pojawiają się skargi na niewielkie luzy w końcówkach drążków kierowniczych lub hałas w przekładni po wyższych przebiegach, co zwykle daje się rozwiązać wymianą konkretnych elementów.

Korozja i nadwozie – jak Space Star znosi upływ czasu

Ochrona antykorozyjna Space Stara jest poprawna jak na segment małych aut miejskich, ale nie wybitna. Egzemplarze, które większość życia spędziły w mieście, z regularnym myciem podwozia i nadwozia, zwykle nie wykazują dramatycznych ognisk korozji po kilku latach. Sytuacja zmienia się przy autach intensywnie użytkowanych na drogach posypywanych solą i pozostawianych na zewnątrz bez dodatkowych zabezpieczeń.

Typowe miejsca wymagające kontroli to dolne krawędzie drzwi, okolice nadkoli, progi oraz elementy podwozia (np. mocowania wahaczy, wydech). W przypadku egzemplarzy kilku- czy kilkunastoletnich opłaca się dokładne oględziny na podnośniku, najlepiej w towarzystwie mechanika, który zwróci uwagę na wczesne objawy korozji konstrukcyjnej, a nie tylko powierzchniowej.

Białe miejskie auto jadące dynamicznie ulicą w centrum miasta
Źródło: Pexels | Autor: Matheus Bertelli

Typowe usterki i słabe punkty – na co uważać

Napęd i skrzynia biegów

Manualne skrzynie biegów w Space Starze ogólnie uchodzą za trwałe, jednak w części egzemplarzy pojawiają się sygnały o mniej precyzyjnej pracy lewarka po wyższych przebiegach. Przy dynamicznej eksploatacji lub zaniedbaniach w wymianie oleju w skrzyni może dojść do przyspieszonego zużycia synchronizatorów, co objawia się zgrzytami przy szybkiej zmianie biegów.

Sprzęgło w warunkach miejskich zużywa się naturalnie szybciej – częste ruszanie, jazda w korku i manewry parkowania przyspieszają zużycie tarczy i docisku. W egzemplarzach z przebiegami powyżej kilkudziesięciu tysięcy kilometrów warto sprawdzić, czy nie występuje ślizganie sprzęgła przy gwałtowniejszym przyspieszeniu oraz jaki jest punkt jego „łapania”. Wymiana kompletu sprzęgła nie jest zwykle ruinująca finansowo, ale to koszt, który trzeba wkalkulować przy eksploatacji głównie miejskiej.

Układ chłodzenia i ogrzewanie kabiny

Przy jeździe na krótkich odcinkach i rzadkiej wymianie płynu chłodniczego zdarzają się problemy z elementami układu chłodzenia – uszkodzenia termostatu, drobne nieszczelności przewodów lub chłodnicy. Objawy bywają dość subtelne: wolne dogrzewanie się silnika, niestabilna temperatura pracy, słabsze ogrzewanie kabiny.

Regularna kontrola poziomu płynu chłodniczego i jego okresowa wymiana obniżają ryzyko poważniejszych problemów, np. przegrzania jednostki. Przy oględzinach używanego auta dobrze jest zwrócić uwagę na wszelkie ślady wycieków w okolicach chłodnicy, pompy wody i króćców przy silniku.

Instalacja elektryczna i drobne elementy wyposażenia

W miejskiej eksploatacji dość często używane są wszystkie „miejskie” dodatki: dmuchawa, klimatyzacja, ogrzewanie tylnej szyby, elektryczne szyby czy centralny zamek. Z czasem w niektórych Space Starach pojawiają się drobne usterki typu:

  • niesprawne mikrowyłączniki w zamkach drzwi, powodujące nieprawidłowe działanie centralnego zamka,
  • przerywająca praca silniczka wycieraczek lub spryskiwaczy,
  • problemy z podświetleniem deski rozdzielczej lub panelu klimatyzacji.

Szereg z tych usterek ma charakter eksploatacyjny – związany ze zużyciem elementów ruchomych i elektroniki po latach pracy. Naprawy zazwyczaj nie są bardzo drogie, zwłaszcza przy wykorzystaniu zamienników lub używanych części z demontażu.

Hamulce w warunkach miejskich

Układ hamulcowy w mieście pracuje intensywniej niż w trasie. W Space Starze tarcze i klocki przednie zużywają się w tempie typowym dla małych aut, natomiast przy częstym staniu w korkach i rzadkim używaniu hamulca zasadniczego przy wyższych prędkościach może dochodzić do przyspieszonej korozji tarcz.

Na tylnej osi, w zależności od wersji, występują tarcze lub bębny. W przypadku bębnów po latach eksploatacji w mieście zdarzają się przycierające lub zapiekające się elementy mechanizmu ręcznego. Objawia się to np. słabą skutecznością hamulca postojowego lub nierównomiernym hamowaniem osi tylnej. Regularne przeglądy i okresowe czyszczenie mechanizmów hamulcowych wyraźnie ograniczają ryzyko tego typu problemów.